Pokazywanie postów oznaczonych etykietą on. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą on. Pokaż wszystkie posty
Mężczyzna mój - powinnam chyba używać skrótu TŻ, który jest soooo popular w blogosferze (heheszki) - kiedy widzi spalonego to jest szczęśliwy.
Otóż dla D nie ma innej lepszej rzeczy na świecie, od spalonego. Kiedy Twój facet może płakać, krzyczeć, rzucać talerzem i bluzgać - mój powie, że nie mogła go spotkać tego dnia lepsza rzecz.



Kiedy spalonego nie ujrzy - nie będzie zadowolony. Ba, powie to głośno i nie będzie udawał, że pasuje mu ten stan rzeczy. Nie zje obiadu i zapcha się kanapkami, albo zacznie powoli umierać z głodu, bo spalony musi być! Zwłaszcza w tym szalonym okresie Euro 2016, kiedy mecz wieczorem jest czymś normalnym.






Burger wołowy musi być spalony. Inaczej nie przełknie.